Showing posts with label Desery. Show all posts
Showing posts with label Desery. Show all posts

Wednesday, July 31

Lody waniliowe (bez maszyny)


Dziś mijają 3 lata od pierwszego wpisu na blogu!!! Bardzo żałuję, że nie mam dla niego więcej czasu, ale niestety doby nie wydłużę... Mimo wszystko życzę blogowi jeszcze wielu wpisów i miłych odwiedzin czytelników :) A dziś już dawno obiecane lody - pyszne, bardzo słodkie i niezwykle proste. Nie trzeba mieć w domu maszyny do lodów, nie trzeba ich mieszać, właściwie robią się same. I można im nadać dowolny smak. Gorąco polecam :)


Przepis*:

składniki:
  • 1 puszka słodkiego mleka skondensowanego
  • 2 szklanki śmietanki 36%
  • 2 łyżki burbonu (lub innego alkoholu ja lubię te lody z ajerkoniakiem)
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
przygotowanie:
W misce mieszamy mleko, alkohol i wanilię. Osobno ubijamy śmietanę na sztywno. Dokładnie łączymy śmietanę z masą mleczną i wstawiamy do zamrażalnika na ok 6h. 

Smacznego!

* źródło: marthastewart.com


P.S. Dziękuję za te 3 lata wszystkim odwiedzającym, dziękuję za komentarze, inspiracje i mam nadzieję na kolejne (3) lata :)

Tuesday, June 18

Tort "Mały czerwony samochodzik" - jasny biszkopt, krem czekoladowo-orzechowy i wiśnie


Tort dla małego amatora samochodzików :)



P.S. Mam w zanadrzu jeszcze jeden tort, ale żeby nie było za słodko proponuję ... lody waniliowe - jeszcze w tym tygodniu :)

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny

Tort samochodzikowy - jasny biszkopt, krem czekoladowo-orzechowy i wiśnie


Kolejny torcik urodzinowy dla małego amatora autek :)





P.S. Dziś jeszcze jeden tort samochodowy :) 

Pozdrawiam serdecznie 

Thursday, April 25

Pudding ryżowy


Pozostając w temacie dziecięcym - choć ja, kiedy byłam dzieckiem, nie cierpiałam zup mlecznych, do tej pory zapach gotowanego mleka innego niż UHT przyprawia mnie o mdłości, a wszelkie zacierki i owsianki omijam szerokim łukiem. Za to kilka lat temu zebrałam się na odwagę i spróbowałam ryżu na mleku - ku mojemu zaskoczeniu był całkiem niezły. Przetestowałam kilka przepisów i ten jest wg. mnie najlepszy - kremowy i bardzo prosty w przygotowaniu. Żeby pudding się udał koniecznie potrzebny jest ryż, który nadaje się do risotto, ja użwam Arborio. Polecam!


Przepis*:

składniki:
  • 1 szkl. ryżu do risotto np. Arborio
  • 4 i 3/4 szkl. mleka
  • 1/2 szkl. cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 i 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/4 szkl. śmietanki 36%


przygotowanie:

Ryż, 4 i 1/4 szkl. mleka, cukier i sól umieścić w garnku. Wymieszać i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień do minimum i gotować pod przykryciem 25 min.- nie mieszać. Po tym czasie dodać resztę mleka z wanilią i gotować na większym ogniu, ciągle mieszając przez 5 minut, aż zredukujemy płyn. Pudding przełożyć do naczynia, przykryć szczelnie powierzchnię folią spożywczą, żeby nie utworzył się kożuch. Schłodzić w lodówce przez 1h. Po tym czasie dodać śmietankę i dokładnie wymieszać. Można podawać z syropem owocowym, cynamonem lub sosem waniliowym. W lodówce przechowywać do 3  dni.

Smacznego!


* Przepis i film instruktarzowy znajdziecie TU.

Pozdrawiam i zapraszam jutro na... obiad :)

Wednesday, April 24

Markizy Myszki


Małe, kruche ciasteczka, które nie są bardzo słodkie. Dzięki temu możemy poszaleć z nadzieniem. Dzieciaki się im nie oprą :)



Przepis*:

składniki:
  • 150 g miękkiego masła
  • 90 g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • szczypta soli
  • 185 g mąki pszennej
  • 40 g kakao
  • Nutella lub inny dowolny bardzo gęsty krem
przygotowanie:
Ze wszystkich składników zagnieść ciasto, następnie schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. Rozwałkować ciasto na grubość 5 mm i wyciąć Myszki. Ciasteczka piec w rozgrzanym do 200 st. C piekarniku przez 12 min. Po wystudzeniu skleić 2 ciasteczka odrobiną kremu - ja użyłam Nutelli.


A dla wytrwałych jeszcze dziś kilka inspiracji na Kinder Party podpatrzonych na innych blogach i stronach www. Pozdrawiam i zapraszam :)


* Oryginalny przepis znajdziecie TU.

Monday, April 22

Tort angielski z Myszką Minnie - 3. urodziny N.


Tort na trzecie urodziny naszej córeczki, z ukochaną Myszką Minnie. Może i Myszka "Mimi" (pod takim pseudonimem występuje w naszym domu ;) nie wyszła idealnie, ale i tak N. się podobała, a to najważniejsze. Co do smaku: 2 blaty jasnego biszkoptu przełożone kremem czekoladowo-orzechowym i konfiturą z wiśni, a między nimi blat najlepszego ciasta czekoladowego... pycha :)


Obiecałam inne pyszności z motywem Minnie, więc zapraszam jutro na ciasteczka :) 
Pozdrawiam  serdecznie!





Tuesday, February 26

Bezy


Plany standardowo wzięły w łeb. Pochorowałyśmy się z N. i tyle. Trzy zapowiedziane desery walentynkowe poczekają na swoją kolej. A dziś też coś słodkiego i uzależniającego. Bezy wg. przepisu Doroty. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam, zwłaszcza takie z ciągnącym się środkiem. Zanim wszystkie zjecie, zostawcie trochę na jutro, będzie tzw. ciąg dalszy :)


Przepis (w całości cytuję za Moje Wypieki):

składniki:
  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 250 g cukru
  • ew. łyżeczka soku z cytryny - ja nie dałam
przygotowanie:

Białka ubić na sztywno mikserem na wysokich obrotach dodając szczyptę soli. Muszą być naprawdę sztywne (najlepiej zrobić test odwracając pojemnik z nimi do góry dnem ;). Dodać sok z cytryny i nadal ubijać. Następnie dodawać partiami cukier (to bardzo ważne), po jednej łyżce, cały czas ubijając.
Nałożyć do rękawa z ozdobną końcówką i wyciskać na blachę (ja nakładałam porcje łyżką). Zostawiać między nimi nieduże odstępy - trochę jednak urosną.
Piec - to już sposobem Nigelli - około 45 minut do godziny w temperaturze 140ºC (mi wystarczyło 35 minut, po tym czasie byłyby zbyt suche, trzeba po prostu skosztować).

Smacznego!

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam jutro (mam nadzieję) :)


 

Friday, February 8

Ciasto czekoladowe gotowe w 60 sekund - Walentynki 2013


Jak Wam minął Tłusty Czwartek? Ja zjadłam 2 i trochę pączka, a wieczorem z K. usmażyłyśmy całą michę oponek z przepisu naszej Mamy :) Ale dziś (pozostając w temacie czekolady) coś dla tych, u których spadek glukozy we krwi objawia się szybkim przeglądem wszystkich kuchennych (i nie tylko) szafek w poszukiwaniu "czegoś słodkiego". Znalazłam ten przepis jakiś czas temu TU i szczerze mówiąc nie do końca wierzyłam, że się uda. A jednak, 60 sekund (ze stoperem w ręku, a raczej z czasomierzem mikrofalówki) zajmuje "upieczenie" tego ciasta! A co ze smakiem? Jeśli lubicie ciężkie, zakalcowate brownie to się nie zawiedziecie. A jeśli macie jeszcze pod ręką lody waniliowe, konfiturę wiśniową lub bitą śmietanę...


Przepis na 2 małe kubki:
 
składniki:
  • 4 łyżki mąki
  • 4 łyżki cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki mleka
  • 1 łyżka oleju
  • 1 jajko
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
przygotowanie:

Wszystkie składniki wymieszałam. Kubek napełniłam masą do 2/3 wysokości i wstawiłam do mikrofalówki na 60 sekund (czas może się różnić w zależności od typu mikrofalówki, jeśli masa jest zbyt płynna trzeba wstawić na kilka sekund dłużej). I TYLE :)

Smacznego!

Czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze po spróbowaniu ciasta (przed też) :) 
A co w przyszłym tygodniu? 
Mam do zrobienia jeszcze 3 walentynkowe desery, więc będzie słodko :)

Monday, February 4

Muffinki z nutellą i konfiturą morelową - Walentynki 2013


Jak zwykle weekend upłynął nie wiadomo kiedy... Dlatego dziś troszkę spóźnione walentynkowe muffinki. Oryginalny przepis, znaleziony na Pinterest.com, zawiera tylko 3 składniki: Nutellę, mąkę i jajka. Moja wersja jest na bogato ;) ponieważ babeczki były dla mnie za suche. Wypróbujcie koniecznie, nie tylko w Walentynki :)


Przepis na 10 babeczek:
składniki:
  • 250 ml Nutelli
  • 10 łyżek mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 100 ml maślanki/jogurtu naturalnego/mleka
  • szczypta soli
  • 3 łyżki chocolate chips
  • 10 łyżeczek konfitury morelowej lub innej
  • 150 g gorzkiej czekolady
przygotowanie:

Wszystkie składniki (oprócz konfitury i stopionej czekolady) wymieszałam. Blachę wypełniłam papilotkami, a je ciastem do 3/4 wysokości. Piekłam w temp. 180 st. C przez ok. 20 min (do suchego patyczka). Po ostygnięciu muffinki nadziałam konfiturą i polałam gorzką czekoladą.

Smacznego!
Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dość czekolady :)

Wednesday, January 30

Czekoladowe ciasto z chili i majonezem - Walentynki 2013


Jakkolwiek głupio brzmi ten tytuł posta jest jak najbardziej prawdziwy. Powiem więcej - ciasto jest świetne, wilgotne, miękkie, rozpływa się w ustach. Majonez nie jest w ogóle wyczuwalny, natomiast chili podkreśla smak czekolady. W sam raz na  żeby podać ukochanej osobie coś pysznie zaskakującego ;)


Przepis*:

składniki:
  • 1 jajko
  • 2/3 szkl. mąki
  • 1/2 szkl. cukru
  • 1/4 szkl. mleka
  • 100 ml majonezu
  • 2 łyżki kakao
  • 1/4-1/2 łyżeczka chili - w zależności od upodobania
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/3 szkl. chocolate chips - opcjonalnie
przygotowanie:

Białko ubiłam ze szczyptą soli, pod koniec dodałam cukier oraz żółtko i dokończyłam ubijanie. Dodałam mąkę, majonez, mleko, chili, kakao i wymieszałam. Na koniec dodałam sodę, chocolate chips i jeszcze raz wymieszałam. Piekłam ciasto w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez 30 min.

Smacznego!

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam na kolejne czekoladowo-walentynkowe przepisy - jeszcze w tym tygodniu :)


* org. przep. promocja jednego z majonezów

Monday, January 28

Czekoladowe serduszka - Walentynki 2013


I tak prawie niepostrzeżenie mija nam styczeń. Nowy Rok, Dzień Babci, Dzień Dziadka, Karnawał. Zawsze jest jakaś okazja, zawsze jest jakieś święto. Luty nieśmiało puka do drzwi naszych kalendarzy. Wraz ze swoim świętem. Walentynkami. Dziwne to dzień, ma wielu przeciwników, choć nikomu nie zrobił nic złego. Zakochani szczęśliwie trzymają się za ręce (jak co dzień). Zakochani nieszczęśliwie nocą płaczą w poduszkę (jak co dzień). Zakochani szczęśliwie częstuję się wzajemnie sercem - czekoladowym, też. Zakochanym nieszczęśliwie łamie się serce - czekoladowe, też. Dziś już walentynkowo - czekoladowe kruche serca.


Przepis* na ok. 30 ciasteczek:

składniki:
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 2 żółtka
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kakao
  • 100 g masła
  • 75 g cukru
przygotowanie:

Suche składniki wymieszałam w misce, dodałam żółtka, masło i roztopioną czekoladę. Wymieszałam łyżką, a następnie zagniotłam. Ciasto włożyłam na noc do lodówki (może być krócej). Rozwałkowałam ciasto na grubość 5 mm i wycięłam serduszka. Ciasteczka piekłam w rozgrzanym do 180 st. C piekarniku przez 12 min.

Smacznego!


Pozdrawiam i zapraszam na kolejne słodkie odsłony tegorocznych Walentynek :)



* przep. Palce lizać extra, nr 2, jesień 2011

Tuesday, January 8

Domek z piernika i życzenia


Nie wiem jak to się stało, ale ktoś mi wyciął miesiąc z kalendarza... Dwa tygodnie grudnia - przygotowanie do Świąt, wizyty w urzędach, pilne sprawy do załatwienia przed końcem roku... Ostatni tydzień grudnia i pierwszy stycznia - paskudne grypsko, które do tej pory obdarza mnie sowicie katarem... Pod dodaniu, przemnożeniu, podzieleniu i odjęciu wychodzi, że ostatnie 4 tygodnie po prostu wyparowały. I pomyśleć, że w podstawówce tak się czas dłużył, do liceum, do matury, do wyjazdu na studia, do dyplomu, do... dorosłości. A teraz - jeden akt notarialny, jeden podstępny wirus oraz kilka prezentów świątecznych i nagle budzę się miesiąc po... Kończąc już te dywagacje życzę, żeby nowy 2013 rok mijał w dopasowanym do naszych potrzeb i oczekiwań rytmie - wszystkiego dobrego :)


A żeby wrócić myślami do Świąt, choć przechorowanych, dziś domek z piernika. Trochę jest przy nim roboty, ale zachwyt gości bezcenny ;) Przepis na piernik TU.

Pozdrawiam serdecznie i do przeczytania :) W następnym poście coś bardzo zimowego...

Friday, December 7

Gingerbread man i nie tylko :) - pierniczki A.D. 2012


Święta bez pierniczków to Święta stracone ;) Kierując się tym przesłaniem i w tym roku się zapierniczyłam :) Tegoroczny przepis pochodzi od Beaty z Lawendowego Domu i jest genialny! Ma trzy podstawowe zalety: ciasteczka robi się bardzo prosto, a jednocześnie są przepyszne i najważniejsze: nie trzeba czekać, aż zmiękną - można je bezkarnie podjadać od momentu zdjęcia z blachy - choć może to jednak wada?;) Bardzo polecam!!! 
Jeszcze kilka przemyśleń własnych. Nie odczekałam wystarczająco na ostygnięcie masy miodowej i za wcześnie połączyłam składniki - powstałe ciasto miało konsystencję gęstej śmietany, wtedy włożyłam je na noc do lodówki i następnego dnia było idealna - dzięki temu w ogóle nie musiałam zagniatać ciasta. Jeśli rozwałkujemy pierniczki na ok. 5-7 mm należy je piec 15 min - będą trochę przypominały w smaku Katarzynki, jeśli natomiast rozwałkujemy ciasto na 2-3 mm należy je piec 12 min, a pierniczki smakują jak szwedzkie Pepparkakor. 


Przepis:

Ciasto piernikowe

składniki:
  • 500g mąki
  • 1 ½ szklanki miodu
  • szklanka cukru pudru
  • ¾ kostki masła
  • jajko
  • łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • opakowanie przyprawy do piernika
przygotowanie:

Miód podgrzewać na małym ogniu z cukrem, przyprawami i masłem. Co jakiś czas zamieszać masę i pilnować, żeby się nie zagotowała. Gdy składniki się połączą, zdjąć naczynie z ognia i odstawić do ostygnięcia. To ważne, by masa miodowo-maślana była całkowicie zimna, ciasto osiągnie wtedy pożądaną konsystencję. Mąkę przesiać z sodą oraz solą. Dodać masę miodową i lekko roztrzepane jajko. Wyrobić gładkie ciasto. Po wyrobieniu ciasto może wydawać się zbyt rzadkie i klejące. Należy je wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny. Na obsypanej mąką stolnicy rozwałkować ciasto. Foremką wyciąć pierniczki, a następnie ułożyć je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 14-15 minut. Po wyjęciu odłożyć do ostygnięcia.


Lukier uniwersalny

skłądniki:
  • 1 białko
  • szczypta soli
  • szklanka cukru pudru
  • łyżka cukru waniliowego
przygotowanie:

Białko ubić na sztywno ze szczyptą soli. Następnie wsypać łyżkę cukru waniliowego i powoli dodawać cukier puder, sprawdzając, czy lukier jest wystarczająco gęsty. W razie potrzeby dodać więcej cukru pudru.

Smacznego!


Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za odwiedziny i zapraszam w następnym tygodniu - będzie coś słodkiego i oczywiście świątecznego :)


P.S. Dostałam jeszcze dwa wyróżnienia Liebster blog od Montki i Darii za które serdecznie dziękuję :) W pszyszłym tygodniu postaram się odpowiedzieć na ich pytania.


Tuesday, November 27

Tort czekoladowy z bitą śmietaną i konfiturą z czarnej porzeczki


Lubicie świętować swoje urodziny? Czy raczej z niechęcią podchodzicie do upływającego czasu? A może z humorem komentujecie kolejną świeczkę na torcie?...
Dziś są moje urodziny i z tej okazji zapraszam na kawałek tortu :) Czekoladowy biszkopt, słodka bita śmietana i kwaskowata czarna porzeczka.

 
Przepis:
Biszkopt - w całości cytuję za Moje Wypieki

składniki (na tort na zdjęciu użyłam o 1/5 składników mniej):
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2/3 szklanki mąki pszennej (tortowej)
  • 1/3 szklanki kakao

przygotowanie:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę i kakao wymieszać, przesiać. Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę (uważając, by ich nie 'przebić'). Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, ubijając po każdym dodaniu. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Do masy jajecznej wsypać suche składniki. Delikatnie wmieszać do ciasta, by składniki się połączyły. I tu są dwie możliwości: suche składniki wmieszane mikserem na bardzo (!) wolnych obrotach dadzą Wam biszkopt mniej puszysty, objętościowo mniejszy (forma 20 cm, na zdjęciach). Składniki wmieszane szpatułką, również bardzo delikatnie (!) spowodują, że biszkopt będzie bardziej puszysty i wypełni formę 22 cm wyrastając do wysokości jej boków. Wymieszanie składników szpatułką jest również metodą bezpieczniejszą. Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), nie smarować boków. Delikatnie przełożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia.


Do przełożenia i ozdobienia

składniki:
  • 500 ml śmietany 30% lub 36%
  • 4 - 5 łyżek cukru pudru
  • ew. opakowanie utrwalacza do śmietany
  • 1/2 słoika konfitury z czarnej porzeczki
  • 1 kieliszek czystej wódki
  • 2 kieliszki wody
  • sok z 1/4 cytryny
  • srebrne ozdoby cukiernicze
przygotowanie:

Dobrze schłodzoną śmietanę ubiłam, pod koniec nadal ubijając dodałam cukier (ew. utrwalacz). 
Wystudzony biszkopt przekroiłam na 3 części. Połączyłam wódkę, wodę i sok z cytryny. Tak przygotowanym ponczem nasączyłam wszystkie blaty ciasta. Na pierwszym rozsmarowałam 1/2 konfitury, następnie nałożyłam 1/3 bitej śmietany i przykryłam kolejnym blatem. Czynność powtórzyłam. Na ostatni blat wyłożyłam resztę śmietany i udekorowałam ozdobami.

Smacznego!

Pozdrawiam serdecznie, BARDZO dziękuję za komentarze i zapraszam za tydzień na pierwsze tegoroczne PIERNICZKI :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...