Showing posts with label ekspresowo. Show all posts
Showing posts with label ekspresowo. Show all posts

Friday, February 8

Ciasto czekoladowe gotowe w 60 sekund - Walentynki 2013


Jak Wam minął Tłusty Czwartek? Ja zjadłam 2 i trochę pączka, a wieczorem z K. usmażyłyśmy całą michę oponek z przepisu naszej Mamy :) Ale dziś (pozostając w temacie czekolady) coś dla tych, u których spadek glukozy we krwi objawia się szybkim przeglądem wszystkich kuchennych (i nie tylko) szafek w poszukiwaniu "czegoś słodkiego". Znalazłam ten przepis jakiś czas temu TU i szczerze mówiąc nie do końca wierzyłam, że się uda. A jednak, 60 sekund (ze stoperem w ręku, a raczej z czasomierzem mikrofalówki) zajmuje "upieczenie" tego ciasta! A co ze smakiem? Jeśli lubicie ciężkie, zakalcowate brownie to się nie zawiedziecie. A jeśli macie jeszcze pod ręką lody waniliowe, konfiturę wiśniową lub bitą śmietanę...


Przepis na 2 małe kubki:
 
składniki:
  • 4 łyżki mąki
  • 4 łyżki cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki mleka
  • 1 łyżka oleju
  • 1 jajko
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
przygotowanie:

Wszystkie składniki wymieszałam. Kubek napełniłam masą do 2/3 wysokości i wstawiłam do mikrofalówki na 60 sekund (czas może się różnić w zależności od typu mikrofalówki, jeśli masa jest zbyt płynna trzeba wstawić na kilka sekund dłużej). I TYLE :)

Smacznego!

Czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze po spróbowaniu ciasta (przed też) :) 
A co w przyszłym tygodniu? 
Mam do zrobienia jeszcze 3 walentynkowe desery, więc będzie słodko :)

Wednesday, May 18

Spaghetti z tuńczykiem i śmietaną


Chyba nigdy w życiu czas nie biegł mi tak szybko! Nawet nie wiem kiedy dzień za dniem leci i pogania następny! A mi się to wcale nie podoba... Dopiero co był weekend i mieliśmy gości, a już jest środa! Dziś wybieramy się z Ninką i moją siostrą do kina, więc zanim się obejrzę będzie czwartek, a od niego już tylko mały kroczek do kolejnego weekendu. Założę się, że jak pójdę do pracy to najszybciej będą mi mijały dni wolne - zgodnie z zasadą, że to co dobre szybko się kończy... I tym pokrętnym sposobem dotarłam do sensu dzisiejszego wpisu czyli przepisu :) Na bardzo szybkie spaghetti - żeby wolny czas spędzić z bliskimi, a nie przy buchającym garze (chyba, że najbliższe są nam właśnie garnki, patelnie i durszlaki ;). Przepis znalazłam w ostatniej Kuchni i w sumie nie powiem, żeby mnie jakoś szczególnie zachwycił. Jak dla mnie troszkę za mdły ten sos - mimo, że i tak dodałam do niego majonez i cytrynę. Czegoś mu brakuje, ale nie wiem czego. A może Wy już go robiliście i macie jakieś sugestie? Dużo bardziej polecam szybkie Penne z pomidorami i tuńczykiem.


Przepis* (dla 2 osób):

składniki:
  • 1/2 łyżeczki oleju rzepakowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
  • 150g śmietany 18%
  • 2 łyżki majonezu 
  • 2 plasterki cytryny i odrobina soku do smaku 
  • sól, pieprz
  • 200g spaghetti ugotowanego wg. przepisu na opakowaniu 
przygotowanie:

Na oleju podsmażyła przeciśnięty prze praskę czosnek. Dodałam odsączonego tuńczyka i śmietanę, gotowałam kilka minut. Przyprawiłam majonezem, cytryną, solą i pieprzem. Podałam z gorącym makaronem.

Smacznego!

* Przepis pochodzi z magazynu KUCHNIA (nr 5-2011) z moimi zmianami.

www.sggw.pl

I jeszcze tak mała propozycja na weekend dla mieszkańcom Warszawy i nie tylko - Wielka Majówka SGGW :) W tym roku prym wiedzie Wydział Nauk o Żywność, więc coś dla nas :) Ale przede wszystkim wszystkim miłośnikom czworonogów polecam Sobotę z Najpiękniejszymi Kundlami Warszawy - czyli prezentację psich sierot z fundacji "Pokochaj Psy Niczyje" przeznaczonych do adopcji :) 

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...